• Wpisów:1917
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 20:57
  • Licznik odwiedzin:50 058 / 2456 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Bezbarwnie. Beznamiętnie. Bez Ciebie.
 

 
Najpiękniejszy rodzaj szczęścia to ten, w którym czujesz, że wszystko jest tak, jak powinno. Nie chodzi o wielkie, niesamowite wydarzenia, które zmieniają twoje życie o 180 stopni, tylko o spokój ducha, o zasypianie z poczuciem, że twoje jutro jest bezpieczne, a wszystkie sprawy są poukładane.
 

 
Nie oczekuję, że 2015 będzie najszczęśliwszym rokiem mojego życia. Chciałabym jedynie po upływie tych 365 dni mieć więcej wspomnień wywołujących uśmiech na twarzy niż powodujących łzy.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Nie sztuką jest być z byle kim. Sztuką jest długo szukać, aż znajdzie się swój ideał i zatrzyma na zawsze.
 

 

Który to już rok obiecujesz sobie, że od następnego będzie lepiej? Który to już raz wmawiasz sobie, że od nowego roku wszystko się zmieni? Że staniesz się innym człowiekiem, że znajdziesz pracę, że przyłożysz się do nauki, że przeczytasz wreszcie tą książkę, że zadzwonisz do starej przyjaciółki, że przeprosisz za przeszłość, która tak naprawdę nigdy nie minęła? Który to już raz obiecujesz sobie zmiany, mimo że masz świadomość, że będzie tak, jak dotychczas? Który to już raz okłamujesz siebie?
 

 
Zima jest beznadziejna tego roku. Śniegu nie ma, Ciebie nie ma. Proszę, spadnij mi z nieba - tak jak kiedyś.
 

 
Udajesz, że jesteś taka silna, a tak naprawdę nie umiesz sobie z niczym poradzić i wszystko doprowadza cię do płaczu. Oszukujesz samą siebie.
 

 
Boimy się wszyscy i bez wyjątku.[…] Wchodząc w miłość, boimy się, że ją stracimy, trwając w niej boimy się, że to nie to, albo że nic w życiu już nas innego nie spotka. Nie mając miłości boimy się, że nigdy jej już nie znajdziemy.
 

 
Seriale i filmy oglądamy m.in. dlatego, że są w nich sceny których brakuje nam w życiu.
 

 
Każdy z nas ma anioła stróża, ale co jeśli naszego anioła, ktoś przestrzelił, czy zostaliśmy na tym świecie zupełnie sami? bez niczyjej dłoni na ramieniu, przestrzeleni samotnością?
 

 
Chciałabym kiedyś usłyszeć proste: 'Jesteś taka, jakbym chciał'.
 

 
Każdego dnia czekam. Na uśmiech, na wiadomość, na spotkanie. Nie poddaję się, ale też nie walczę. Czekam. Łudzę się, że pewnego dnia podejdziesz i powiesz, że czujesz to samo, że tęsknisz, że czegoś ci brakuje, że spróbujesz pokochać. Czekam, choć ta opcja z góry jest już przegrana. Żyję nadzieją, że może jutro dostrzeżesz w moich oczach coś więcej, jakiś błysk, iskierkę, dzięki której zrozumiesz, że potrzeba ci właśnie mnie. Czekam. Nie spiesz się. Jutro też będę to robić.
 

 
Jesteś taki jak inni, a ja przez chwilę nazywałam Cię wyjątkowym.
 

 
Ostatnio wszystkie dni wyglądają jak piątek trzynastego .
 

 
Tysiące przejść, niepewności, załamań. Ciągła prowizorka, tymczasowość, byle do jutra.
  • awatar i n e s s: niestety, takie zycie :c OBSERWUJE cudny blog *.* mam nadzieje, ze wpadniesz do mnie i zostawisz slad, chcialabym ;c pozdrawiam gorooooca!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Co u mnie? Jak zwykle. Coś się sypie, ktoś się kłóci, ktoś się czepia. Ktoś przychodzi, ktoś odchodzi, ja zostaję.
 

 
Pamiętam wszystko, choć nie chce pamiętać . Nie chce pamiętać, choć nie żałuję . Nie żałuję, choć powinnam . Nie powinnam, lecz ciągle wspominam . Wspominam, choć wolałabym zapomnieć . Wolałabym zapomnieć, bo to boli . To boli, bo nie rozumiem jednego : Dlaczego ?
 

 
Zbieram się w sobie jak mogę
Lecz w mojej głowie co moment powraca myśl o Tobie
O tym żebyś był tu.
 

 
Mało we mnie z ideału, niewiele potrafię, słabo gotuję, mam dwie lewe ręce, często tłucze szkło a gdy je nieumiejętnie sprzątne, pozostałe kawałki wbijają się innym w stopy. ranię. czasem nieświadomie, ale to robię, nie pamiętam imion, w ogóle mam słabą pamięć... udaję, że mam rację, gdy wcale jej nie mam, po to aby postawić na swoim, przecież mówię, mało we mnie z ideału. ale potrafię kochać tak mocno mocno mocno, potrafię się troszczyć tak bardzo bardzo bardzo, potrafię słuchać, chcę podać rękę, przytulić i wesprzeć, więc proszę Cię, gdy się już zezłościsz, niech to nie trwa długo wiesz, bo bardzo się boję zimna i obojętności.
Cała ja, serio.
 

 
Potrzebując Twoich słów wymyślam sobie je w głowie i otulam się do snu.
 

 
Świat jest zły i zimny.
Zdecydowanie lepiej mi pod kołdrą.
 

 
Czasami chciałabym tyle powiedzieć, ale nie potrafię.